
[INTRO — piano, cicho] Patrzysz w lustro jak w ołtarz, jakby świat miał klęknąć dziś. Mówisz: baby, I’m a star, a za drzwiami — zwykły śmiech i cisza. [ZWROTKA 1] Dawid kocha własny cień, bo ten nigdy nie zaprzeczy. W jego głowie golden chain, w realu — same puste rzeczy. Mówi: I’m the boss, I’m the king, każdy plan już prawie milion, ale kiedy trzeba zrobić — nagle znika cały vision. Chcesz być szejkiem, chcesz być star, w białej koszuli na yacht, Balearic Sea, cigar, jakby Netflix kręcił twój świat. Tylko ludzie patrzą z boku: „Stary, komu wciskasz kit?” Bo im dłużej grasz magnata, tym wyraźniej widać pic. [PRE-CHORUS] Ty budujesz siebie z bajek, każda bajka większa dziś. Jeszcze piętro, jeszcze pałac, jeszcze jedno: look at me. Ale papier moknie szybko, kiedy spada pierwszy deszcz, i zostaje tylko chłopak, który chciał być kimś… lecz nie wie kim jest. [REFREN] Oh Dawid, Dawid, zakochany w sobie tak, serce bije tylko wtedy, kiedy lustro mówi: star. Chcesz wyruchać cały świat — nie w łóżku, tylko robić wszystkich w chuja, brat, myśląc, że to właśnie spryt, że jak kłamiesz pierwszy, znaczy — wygrałeś wyścig. Oh Dawid, paper king, papierowy zamek, plastikowy bling. Na Majorce stawiasz tron, choć nikt jeszcze nie wie, kim ty kurwa jesteś stąd. Ale poznają — o tak, tylko nie tak, jak chciałbyś sam. Nie jako boss, nie jako don, tylko: „Patrz, to ten od bajek. Znam ten ton.” [ZWROTKA 2] Mówisz ludziom: „Mam kontakty”, „Ja załatwię”, „Ja to znam”. Każdy słyszy inną wersję, każdy dostaje inny plan. Jednemu: brother, trust me, drugiemu: „Ty jesteś mój człowiek”. Trzeciemu: „Wkrótce będę wielki”, czwartemu: „Już jestem wielki” — kurwa, człowiek… I tak płyniesz na tym jachcie, którego jeszcze nawet nie masz, wokół zamku z talii kart, który sam dla siebie sprzedałeś. Wannabe sheikh, wannabe boss, wannabe legend, wannabe god. Tylko kiedy gasną światła, nikt nie krzyczy: give him more. Bo ludzie nie widzą gwiazdy, widzą faceta, co chce błyszczeć. Nie widzą króla bez korony, widzą kogoś, kto za bardzo chce ją mieć. [PRE-CHORUS 2] I może właśnie dlatego ciągle musisz mówić: „Ja”. Bo gdybyś przez chwilę zamilkł, kto by wtedy podziwiał? Cały pałac z autopromocji, każdy mur to nowy fake. A pod spodem zwykłe pytanie: Am I enough? Am I great? [REFREN] Oh Dawid, Dawid, zakochany w sobie tak, serce bije tylko wtedy, kiedy lustro mówi: star. Chcesz wyruchać cały świat — nie w łóżku, tylko robić wszystkich w chuja, brat, myśląc, że to właśnie spryt, że jak kłamiesz pierwszy, znaczy — wygrałeś wyścig. Oh Dawid, paper king, papierowy zamek, plastikowy bling. Na Majorce stawiasz tron, choć nikt jeszcze nie wie, kim ty kurwa jesteś stąd. Ale poznają — o tak, tylko nie tak, jak chciałbyś sam. Nie jako boss, nie jako don, tylko: „Patrz, to ten od bajek. Znam ten ton.” [BRIDGE — dark pop, wolniej] Love yourself, love yourself, aż zabraknie miejsca dla innych. Trust yourself, praise yourself, aż każdy wokół stanie się winny. Ty nie przegrywasz — „to system”. Ty nie kłamiesz — „to strategia”. Ty nie zawodzisz — „źle zrozumieli”. Zawsze kurwa jakaś wersja. A kiedy wszyscy już odchodzą, mówisz: „Nie byli mnie warci”. Bo łatwiej zostać królem pustki, niż przyznać: „Spierdoliłem relacje.” [ZWROTKA 3] Chciałeś być tym, który wszystkich przechytrzy, wykorzysta, ogra. Każdy człowiek jak pionek, każda znajomość jak droga. Tylko pionki mają pamięć, i gadają między sobą. Jeden mówi drugiemu: „Uważaj na niego, znam go.” I nagle twoja wielka legenda rośnie szybciej, niż chciałeś sam. Nie legenda o sukcesie, lecz o tym, jak wciskasz kit od lat. Majorka świeci pięknym słońcem, Morze Balearskie lśni, a ty pływasz w kółko jachtem w swojej głowie — dzień po dniu. Bo prawdziwy świat jest prostszy: na respekt trzeba sobie zapracować. Nie wystarczy mówić I’m the boss, żeby ktoś chciał cię szanować. [FINAL CHORUS — mocno] Oh Dawid, Dawid, zakochany w sobie tak, zrobiłeś z własnego ego najwierniejszy prywatny świat. Każdy bullshit, każdy plan, każdy bro, believe me, soon I’ll be the man. Paper castle, paper crown, jeden podmuch — everything falls down. Chciałeś wszystkich zrobić w chuja, myśląc: „To ja gram, a oni tańczą.” Tylko finał jest odwrotny, bo już każdy zna ten schemat. Nie musisz mówić, kim ty jesteś — twoja reputacja mówi za ciebie teraz. [OUTRO — piano] Wannabe boss… wannabe star… wannabe sheikh on a rented yacht. Król własnego odbicia, książę pustych słów. Papierowy zamek stoi… aż zawieje znów.
Genereer voice-overs & nummers met AI
Maak audio met meer dan 300 verschillende stemmen in onze bibliotheek.

Welkom bij de volgende generatie muziekcreatie met onze AI Nummers Bibliotheek, waar innovatieve kunstmatige intelligentie creatieve expressie ontmoet. Ontdek een enorme selectie van door gebruikers gegenereerde AI-nummers over verschillende genres, stemmingen en talen. Van ambient- en cinematische geluidslandschappen tot energieke pop en diepe, resonante tracks, onze AI-gedreven technologie brengt unieke, hoogwaardige muziek tot leven, perfect voor elk project of persoonlijk plezier.
Of je nu content creator, game‑ontwikkelaar, podcaster of gewoon een muziekliefhebber bent, onze AI‑aangedreven nummersbibliotheek biedt voor iedereen iets. Elke track is gemaakt met geavanceerde AI‑technologie, waardoor realistische geluidskwaliteit en een natuurlijk gevoel gegarandeerd zijn, met aanpasbare opties die passen bij jouw unieke behoeften. Van achtergrondmuziek tot inspirerende soundtracks, ontdek de veelzijdigheid en diepgang van AI‑muziek op ons platform.
Blader nu door onze AI-nummersbibliotheek om door door gebruikers gemaakte muziek te ontdekken, gecreëerd met geavanceerde AI‑technologie. Vind de perfecte soundtrack voor je content, til je projecten naar een hoger niveau met innovatieve geluidslandschappen, en ervaar vandaag nog de toekomst van muziekcreatie.