
INTRO / spoken word Najgorsze w hazardzie nie jest to, że przegrywasz. Najgorsze jest to, że najpierw wygrywasz. Bo przegrana boli raz. A dobra passa zostaje w głowie na lata. ZWROTKA 1 Zaczęło się niewinnie, grosze zamiast żetonów, osiedlowy stół, kilku ziomów, dym w salonu progu. Koza, Bilu, Czacha, Krawiec — każdy chciał coś ugrać, nikt nie mówił „nałóg”, wtedy każdy chciał się sprawdzać. Najpierw sport, potem karty, ta sama adrenalina, kosz zabrał mi wypadek, poker dał zastępstwo życia. Myślałem: „to nie hazard, tu się liczy głowa”, matma, blef i cierpliwość — piękna była ta wymowa. Ale stół zna więcej prawdy niż najlepszy psycholog, widzi, kto się boi, kto udaje, że jest chłodny. Widziałem lekarzy, prawników, bandytów i szachistów, bogatych, biednych, polityków, ludzi z różnych filmów. Trzy razy w tygodniu gra, znowu noc bez końca, biura, lokale, AWF, Tawerna, Politechnika. Wrocław miał swój krwiobieg, karty szły jak krew, a ja z każdą partią bardziej wchodziłem w ten sen. REFREN Dobra passa, dobra passa, najpierw daje ci znak, mówi: „jesteś inny, umiesz więcej niż świat”. Dobra passa, dobra passa, później bierze ci twarz, bo jak raz coś wygrałeś, chcesz to poczuć jeszcze raz. Nie gram już o pieniądze, gram, żeby nie czuć strat, żeton waży mniej niż wstyd, gdy odrabiam cały świat. Dobra passa, dobra passa — piękny kłamca przy mnie siadł, najpierw dał mi skrzydła, potem nauczył jak spaść. ZWROTKA 2 Sto złotych na Full Tilt, pięć tysięcy dolarów, pierwszy dowód w głowie, że można ominąć marazm. Potem pięć dolców satelita, turniej mistrzów online, osiemnaście tysięcy, a ja widzę, co było dalej. Bo hazard ma truciznę w tym, że czasem daje rację, jedno wejście, jeden kupon i już karmisz swoją narrację. „Mam nosa, czuję moment, widzę więcej niż buk”, a potem gonisz stratę, aż cię gryzie własny dług. Sto jedenaście złotych, ponad osiem dych na plusie, normalny widzi wygraną, ja brakujące drugie tyle. Dwa punkty od mieszkania, tie-break, serce wali, nie wygrałem — ale głowa mówi: „byłeś blisko, stary”. Cashout dwadzieścia dwa koła, wszyscy krzyczą: „bierz”, ja wolałem pewkę, pazerność weszła mi na ster. Internet padł, gol w końcówce, VAR zabrał mi sen, i pamiętam nie mecz, tylko kim byłem wtedy. REFREN Dobra passa, dobra passa, najpierw daje ci znak, mówi: „jesteś inny, umiesz więcej niż świat”. Dobra passa, dobra passa, później bierze ci twarz, bo jak raz coś wygrałeś, chcesz to poczuć jeszcze raz. Nie gram już o pieniądze, gram, żeby nie czuć strat, żeton waży mniej niż wstyd, gdy odrabiam cały świat. Dobra passa, dobra passa — piękny kłamca przy mnie siadł, najpierw dał mi skrzydła, potem nauczył jak spaść. BRIDGE / spoken word Hazardzista nie zawsze wygląda jak przegrany. Czasem ma kasę, uśmiech, zegarek i argumenty. Najłatwiej ukryć problem, który czasem jeszcze przynosi wygrane. ZWROTKA 3 Lichwiarz nie pożycza kasy, tylko czas i strach, dziesięć procent brzmi niewinnie, gdy panika pali kark. Rolex od ojca przepadł, nie przez cenę boli fakt, tylko przez to, że z historią rzeczy nie odkupisz tak. Widziałem, jak procent zjadał ludzi wolno jak rak, pierwszy znika spokój, potem wybór, potem twarz. Widziałem cwaniaków, co myśleli, że są sprytni, Rudy K. układał karty — potem sam zniknął przy ciszy. Czechy, Praga, Ostrawa, Ołomuniec — cashowałem, Szwajcaria, Berlin, tam słabsi gracze, większy papier. UKIPT Newcastle — pierwszy live egzamin, nuts z flopa, runner-runner, powrót do Polski z raną. Londyn z Lisiakową, pakiet, dekolt, „idź w bój”, sto dziesiąte na tysiąc trzysta — lepiej poszło jej niż mi. WSOP dalej w głowie, Las Vegas w moich snach, nie wiem kiedy, w jakiej formie — ale wierzę, że tam siądę raz. REFREN Dobra passa, dobra passa, najpierw daje ci znak, mówi: „jesteś inny, umiesz więcej niż świat”. Dobra passa, dobra passa, później bierze ci twarz, bo jak raz coś wygrałeś, chcesz to poczuć jeszcze raz. Nie gram już o pieniądze, gram, żeby nie czuć strat, żeton waży mniej niż wstyd, gdy odrabiam cały świat. Dobra passa, dobra passa — piękny kłamca przy mnie siadł, najpierw dał mi skrzydła, potem nauczył jak spaść. OUTRO / spoken word El Magico. Ksywka od przyjaciela, którego już nie ma. Board nie doczekał tej książki, ale został w podpisie, w pamięci i w każdej stronie, na której próbuję powiedzieć prawdę. Bo czasem największą stawką w grze nie są pieniądze. Czasem jesteś nią ty sam.
Generate Voiceovers & songs with AI
Create audio with more than 300 different voices in our library.

Welcome to the next generation of music creation with our AI Songs Library, where innovative artificial intelligence meets creative expression. Explore a vast selection of user-generated AI songs across genres, moods, and languages. From ambient and cinematic soundscapes to upbeat pop and deep, resonant tracks, our AI-driven technology brings unique, high-quality music to life, perfect for any project or personal enjoyment.
Whether you're a content creator, game developer, podcaster, or simply a music lover, our AI-powered song library offers something for everyone. Each track is crafted using advanced AI technology, ensuring realistic sound quality and a natural feel, with customizable options to suit your unique needs. From background scores to inspirational soundtracks, discover the versatility and depth of AI music on our platform.
Browse our AI Songs Library now to explore user-generated music, crafted with cutting-edge AI technology. Find the perfect soundtrack for your content, elevate your projects with innovative soundscapes, and experience the future of music creation today.