
LUBIN WSCHÓD – C2-C Lubin Wschód – C2-C, tu codziennie leci dym, Pył na mordzie, błoto wszędzie, ale każdy twardo żył. Jedna zmiana, jeden skład, każdy ciśnie ile wlezie, Fedra leci dzień i noc, bo robota sama nie pojedzie. G9! To bagno, błoto aż po jaja, dziury, woda i ten syf, Ale nikt nie pęka tutaj, każdy ciśnie, póki żyć. Adrian! Na niemieckich blachach, od rana pełny gaz, Przodki, drogi, wszystko ryje, nie odpuszcza ani raz. Pył na ryju, silnik wyje, nie pyta, czy będzie lżej, Na oddziale dobrze wiedzą, że robotę zrobi first class. Maciek! Goni go od dawna: „Jeszcze cię dogonię, brat!”, Gaz do dechy, pełne skupienie, nie odpuszcza ani raz. A Sokół tylko machnie ręką: „Mam to, kurwa, w dupie dziś”, Małą łyżką się pobuja: „Ja już swoje zrobił, widzisz”. Lubin Wschód – C2-C, tu codziennie leci dym, Pył na mordzie, błoto wszędzie, ale każdy twardo żył. Jedna zmiana, jeden skład, każdy ciśnie ile wlezie, Fedra leci dzień i noc, bo robota sama nie pojedzie. Mefedron! Na G9 ładuje wozy dzień i noc, Plan ma zgadzać się co do tony, taka jest robota, moc. Jeden robi, drugi ciśnie – taka właśnie jest ta gra, Lubin Wschód, C2-C – jedna banda aż po dach. Na G2 sami wariaci, każdy ma swój własny styl. Seba „Cygan”! Pierwszy wjeżdża, w kabinie dywany i chill. Kawa, radio, wszystko gra, mówi: „Tak ma właśnie być!”. Robert „Cichy”! Mało gada, liczy tylko dobry wynik. Cicho sunie, nawet echo gubi jego ślad, Zanim się obejrzysz, robota zrobiona – fakt. Nono! Wpada pełnym gazem, miski lecą co i rusz, Mechanicy tylko klną, a on wrzuca kolejny bieg. Marek! Torówką ryje przodki, aż zatrzęsie cały strop, Nie kozaczy, tylko robi – taki właśnie z niego chłop. Dwa Tomki! Lisek i Warzywniak! Lisek trójką ciśnie metry, nie odpuszcza ani raz. Warzywniak raz na ŁK3, raz obrywakiem w przód, Gdzie ich puścisz na oddziale, zaraz znika cały gruz. Jeden z lewej, drugi z prawej, lecą metry, lecą tony, Dwóch Tomków robi taki ogień, że aż huczą wszystkie strony. Bolo!! Na obrywaku od rana pełny gaz, Jak wjedzie na przodek, nie odpuszcza ani raz. Dwa oddziały? Dla Bolo zwykły dzień. Nie pierdoli o robocie, tylko ciśnie cały czas. Pył na ryju, smar na łapach – taki właśnie jego świat. Grzesiu! Kiedyś taśmowiec, dziś na ŁK robi ruch, Zostawił taśmy za plecami, teraz niesie maszyn huk. Każdy kurs to kolejne metry, pewna ręka, zimna krew, Wie, że sama się robota nigdy nie zrobi – nie. Marcin – najlepszy! Z B Komory, ale sercem zawsze C. Nie zawsze wraca z pełną łyżką, byle tona zgadzała się. Mechanicy z komory! Dwa Zbyszki z Mańkiem pod maszyną — klucze, młotki, leci dym, Jak sprzęt padnie na przodku, oni wiedzą, co z tym zrobić. Iskry lecą, smar po rękach, znowu pełny ognia lot, Bez tej trójki na warsztacie szybko stanąłby ten złom. Jeden kręci, drugi trzyma, Maniek rzuca: „Dawaj klucz!”, Po godzinie cała maszyna znowu wbija się w ten kurz. Operator daje gaz, bo wie, że sprzęt jest tip-top, Mechanicy z naszej komory trzymają przy życiu cały front. Kaziu łapie za spawarkę, iskry lecą aż po strop, Śmieją się, że Darwin przegrał z nim ten fikcyjny pojedynek, ot. On się śmieje razem z nimi, zakłada maskę i robi swoje, Bo gdy pęknie jakaś stal, zaraz znowu wszystko stoi. Klucze grają jak perkusja, spawarka daje własny bit, Lubin Wschód dobrze ich zna — bez nich nie pojedzie nic. Sztygar Żurek! Sztygar Żurek podnsiósł sznurek, poszedł za tym cały szum, Mówią: „Stary, czas na zmiany”, no i zniknął z naszych dróg. Wyjebali go na Główny, taki los już czasem bywa, Ale C2-C od zawsze mówi: „Tu jest twoja miejscówka!”. Choć dziś chodzi innym szybem, każdy dobrze o tym wie, Jak się zjedzie z chłopakami, znowu czuje stary klimat ten. Plan, robota, trochę beki, trochę kurzu, trochę zła, Ale kiedy wpada na C2-C, od razu wraca stara gra. Mówią: „Żurek, dawaj z nami, tutaj zawsze znajdziesz front”, Bo prawdziwej starej ekipy nie rozdzieli żaden ląd. Jedna banda, jeden klimat, jeden pył i jeden cel, Choć na Głównym dziś pracuje, C2-C pamięta, skąd jest. Jedna zmiana, jeden skład, każdy swoje miejsce zna. Lubin Wschód – jedna ekipa, tu się robi, a nie gada – C2-C! Chłopaki cisną robotę, metry lecą cały czas, Tony wpadają w kratę, nikt nie zwalnia ani raz. Z każdej strony atakowani – znowu wyjaśnień cały stos, Papier goni papier, a robota robi swój los. Pył na twarzy, smar na rękach, każdy dobrze o tym wie, Najłatwiej oceniać z boku, trudniej zejść na fedrę i przejść. Jedna zmiana, jeden skład, razem aż po sam strop, Lubin Wschód – C2-C, jutro znowu pełny front! Lubin Wschód! C2-C! Pełny gaz aż po sam strop! Pył i błoto, huk maszyn – to jest nasz codzienny blok. Jedna zmiana, jeden skład, każdy za swojego stoi. Po robocie śmiech i beka... jutro znowu fedra, chłopy!
Generate Voiceovers & songs with AI
Create audio with more than 300 different voices in our library.

Welcome to the next generation of music creation with our AI Songs Library, where innovative artificial intelligence meets creative expression. Explore a vast selection of user-generated AI songs across genres, moods, and languages. From ambient and cinematic soundscapes to upbeat pop and deep, resonant tracks, our AI-driven technology brings unique, high-quality music to life, perfect for any project or personal enjoyment.
Whether you're a content creator, game developer, podcaster, or simply a music lover, our AI-powered song library offers something for everyone. Each track is crafted using advanced AI technology, ensuring realistic sound quality and a natural feel, with customizable options to suit your unique needs. From background scores to inspirational soundtracks, discover the versatility and depth of AI music on our platform.
Browse our AI Songs Library now to explore user-generated music, crafted with cutting-edge AI technology. Find the perfect soundtrack for your content, elevate your projects with innovative soundscapes, and experience the future of music creation today.